I na tym można zakończyć ten wpis. Resztę znajdziecie w googlach, u Gutka, a pozostałe… no musielibyście ruszyć głową, ale na pewno coś tam gdzieś w czeluściach internetu by się znalazło.
Tag: kino niezależne
-
Hal Hartley – mój ulubiony reżyser