Najlepsze sceny taneczne w filmach

Lubię tańczyć. A Wy? To cholernie dobry sposób na odreagowanie. Żaden ze mnie tancerz, ale powywijać kulasami warto raz na jakiś czas.

Długo myślałam, jakie sceny taneczne najbardziej lubię. Lista jest subiektywna od początku do końca, co nie zmienia faktu, że możecie wpisywać swoje ulubione. Zaczynamy!

Bollywood forever!

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=Ck7DbpJ7LyQ[/youtube]

Nawet nie zdajecie sobie jak ciężko wybrać jedną z najlepszych scen tanecznych z Bollywood. Spokojnie mam kilka, które by wystarczyły na Top 50. Co prawda dla mnie uroczy, przewspaniały, przecudowny i… eee;)  Shahrukh Khan może nawet kiwać głową w takt muzyki i ja i tak oszaleję;). Doszłam do wniosku, że wybiorę scenę może nie najlepszą, ale pełną tych cudnych gwiazd Bollywoodu z filmu „Om Santi Om” – swoją drogą świetny film. Ci, którzy lubią bolly i tak pewnie już go znają na pamięć;) No sorry kinomaniacy, nic na to nie poradzę, że bollywood wprawia mnie w rytm:)

Pulp fiction – no no no!

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=Ik-RsDGPI5Y[/youtube]

Scena taneczna, która przeszła do historii, i choćby John Travolta wyginał się lepiej za młodu to i tak będzie głównie pamiętany z filmy Tarantino.

Freaky girl, freaky girl

-Chciałabym dedykować swój taniec mojemu dziadkowi, który nauczył mnie tych ruchów.

-A gdzie teraz jest twój dziadek?

-W bagażniku naszego auta.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=CthB71GqYa0[/youtube]

Historyczna już scena parodiowania wszelkich okropnych dwulicowych konkursów piękności dla dzieci. Wymiata. Ale też ostrzegam: znajomość tej sceny przed obejrzeniem całego filmu „Little Miss Sunshine” nie jest dobrym pomysłem, bo znamy te cudowne zakończenie, zanim dowiemy się o co w ogóle oglądamy.

Dirty Dancing – Time of my life

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=WpmILPAcRQo[/youtube]

Chyba nie sądziliście, że… ? No co Wy?! Bez przesady:) Aż taką snobką nie jestem. Przecież tej sceny nie mogło zabraknąć.

Hala Hartleya wybitnego – Prości ludzie do Sonic Youth

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=5R3OB_j7IlA[/youtube]

Jedyna taka scena w kinie, która wywala w kosmos sztukę kinową. U pana Hartleya to normalne, kiedyś opowiem Wam o nim coś więcej, to znaczy o jego filmach. To dopiero kino! Zresztą sami zobaczycie – zwykły taniec, najzwyklejszy:) Póki co ulubieni aktorzy Hartleya tańczą do muzyki Sonic Youth w filmie „Simple men”.

Napoleon Dynimate – Dance!

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=ZYv1o9k71S0[/youtube]

Jest taka scena w szerokiej i niezwykłej historii kina, że wprawia mnie ZAWSZE w pozytywny nastrój i tak się składa, że jest to scena taneczna.

I jako bonus….

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=mPuRCetlHvc[/youtube]

Sok z Żuka Beetlejuice Tima Burtona:)

Uwaga! Lista ulubionych scen może się powiększyć – rzucajcie propozycjami, co prawda lista jest subiektywna, ale kto wie, może o czymś zapomniałam:) Pozdrawiam!

6 odpowiedzi do “Najlepsze sceny taneczne w filmach”

  1. Nie oglądałem wprawdzie „Zapachu kobiety”, ale scenę z tangiem „Por Una Cabeza” znam jak chyba każdy i sądzę, że się nadaje do Twojego zestawienia. Póki co jeszcze pomyślę.

  2. Sceny z Blues Brothers, zwłaszcza cała sekwencja tańca scenicznego, niejakiego Caba Callowaya (legenda amerykańskiej piosenki), chodzi oczywiście o jego największy przebój „Minnie Naciągara” (minnie the moocher) Generalnie to w powyższym filmie było trochę ciekawego tańca – można by coś wybrać.

  3. Z powyższego zestawienia Napoleon Dynamite wymiata na maxa! Zapomniałem o tej scenie, a przecież to cymes nad cymesy! Travolta oczywiście też już Kultem jest.
    Chciałbym tylko dorzucić scenę taneczną z RocknRolla (czy jak to się pisze). To, co robi tam Gerard Butler z ciemnoskórą aktorką jest megamiazgą. Swoją drogą wydaje mi się, że taniec w RocknRolli miał być pastiszem (bądź tylko odpowiedzią) na taniec w Pulp Fiction.
    Zgadzam się też z przedmówcami: Zapach kobiety i Blues Brothers powinien być.
    Nie wiem tylko, co zrobić z filmami muzycznymi, musicalami? Też się łapią? Bo wydaje mi się, że „Deszczowa piosenka” koniecznie powinna się znaleźć.
    A co z Rodriguezem i Tarantino? Bo dałbym jeszcze taniec Salmy Hayek z wężem z „Od zmierzchu do świtu”.
    Albo Demi Moore ze Striptease.
    Na razie – na gorąco – więcej grzechów nie pamiętam.

  4. Jak już jest tu Travolta to nie powinno się zapominać o Gorączce sobotniej nocy – tam dopiero wymiatał na podświetlanym parkiecie

Możliwość komentowania jest wyłączona.