Papusza – film doskonały i najlepszy [pean miłosny Oli]

Najlepszy polski film ostatnich lat? Może Ida? W końcu ma Oscara. Bogowie? Wielki wygrany polskich widzów i uznany przez krytyków? Miasto 44? To naprawdę dobre filmy. Ale moim skromnym zdaniem to miano należy do Papuszy. To filmowe arcydzieło – film doskonały w każdym calu.

Film z 2013 roku w reżyserii Joanny Kos-Krauze i Krzysztofa Krauzego. Niedoceniony do końca w Polsce. Nie poszedł w wyborach do Oscara, nie otrzymał Orła. Nie szkodzi. Nie chodzi o nagrody, o uznanie, o międzynarodowy sukces. Papusza zostaje w sercu i głowie widza na swój sposób, wystarczający by odróżnić go od reszty znakomitych polskich tytułów nakręconych w ostatnich latach.

Papusza

Czytaj dalej Papusza – film doskonały i najlepszy [pean miłosny Oli]

Szybki raport filmowy – Rzeź, Róża, Koń Turyński, Poza Szatanem

Dwa dni wolnego zaowocowały wizytą w szczecińskich kinach (dwa seanse w kinie Pionier – najstarszym istniejącym kinie na świecie – o tym wyjątkowym miejscu powstanie na moim blogu niedługo osobny wpis).

SZYBKI RAPORT FILMOWY – Rzeź, Róża, Koń Turyński, Poza Szatanem

W sumie na dwa dni zobaczyłam cztery filmy. Ale zacznijmy od początku.

Czytaj dalej Szybki raport filmowy – Rzeź, Róża, Koń Turyński, Poza Szatanem

W ciemności – reż. Agnieszka Holland. Po Oscara?

Niewątpliwie duża ilość osób wybrała się w ostatnich dniach do kina. Na ten jeden konkretny film. Zdziwiona byłam dziś kupując na dość wczesną godzinę bilet i to kilkadziesiąt minut przed seansem. Ponad 80% sali już było zajęta z rezerwacji. Kilka dni wcześniej czytałam na którymś z ogólnopolskich portali, że raz trzeba było przerwać seans, bo w trakcie ludzie pokłócili się o miejsca.

Taka informacja cieszy w dobie zalegania w kinach nastolatków i par na polskich romantycznych komediach, gryzących posłusznie popcorn i zerkających co 5 sekund na swoje komórki.

Muszę przyznać, że na początku raziło mnie i śmieszyło hasło reklamujące najnowszy film Agnieszki Holland: „Polski kandydat do Oscara”. Teraz, po tych tłumach w kinie, które zobaczyłam na żywo, muszę przyznać że jeśli chwytem miało być hasło to chyba się udało.

Recenzje na zachodzie też, niczym tłumy walące do kin, wychwalają „W ciemności” i spekulują filmowi nominację oscarową w kategorii „film nieanglojęzyczny”.

Z pewnością ten film spodoba się Akademii Filmowej – Holland z wyraźną werwą a zarazem dystansem do tematu stworzyła film o Holocauście, który Amerykanie będą potrafili pokochać równie mocno co „Listę Shindlera” i „Życie jest piękne”.

Czytaj dalej W ciemności – reż. Agnieszka Holland. Po Oscara?

Przypadek Kieślowskiego

Ten film świetnie ukoił mój nerwowy nastrój w niedzielny wieczór. Nie wiem, może dlatego, że było mi smutno po przegranej Adamka, a może dlatego, że się nie wyspałam. Równie dobrze powodem mogło być to, że wypuszczony z rana na dwór kot nie wrócił do domu gdy przeszła ta krótka lecz gradowa burza. I do zmroku kota niet…   : (

Czytaj dalej Przypadek Kieślowskiego