Czym jest slacker cinema? (1)

Czy w ogóle można mówić na dzień dzisiejszy o istnieniu takiego kina? Czym jest slacker? Gdzie można go umiejscowić w historii kina, czy można odnaleźć jego źródła i wskazać na pewną ewolucję gatunku?

Slacker – to po prostu próżniak, luzak. Takie jest dosłowne tłumaczenie tego słowa. Ale w kontekście kulturalnym nabiera ono całkiem nowego znaczenia. Slacker staje się nośnikiem pewnych poglądów typowych dla ścisłej grupy ludzi.

Fragment filmu „Slacker” – reż. Richard Linklater

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=RFZZEpNKjg0[/youtube]

Dla mnie slacker cinema to głównie lata 90-te – to pokolenie X, które wzrastało na książkach i filmach, a nie produktach Coca-Coli, czy Pepsi. To często wykształceni ludzie, wieczni studenci, oczytani, mieszkający razem w jednym mieszkaniu, najczęściej bezrobotni, z niechęcią dorabiający na jakiś tymczasowych stanowiskach – są przejawem końca ery yuppies, są ich przeciwieństwem – nie posiadają atutów urody, zadbania i podstaw ekonomicznych, za to nadrabiają cechami, które w gruncie rzeczy nie są potrzebne już dzisiejszemu społeczeństwu. To kolejny przejaw artystycznej cyganerii, która wyprodukowała Couplanda, Kurta Cobaina i Jima Jarmusha.

 

1. ŹRÓDŁA SLACKER

Sięgając naprawdę daleko odnajdziemy pierwszych slackerów w osobach starożytnych filozofów, wędrujących po Grecji i szukających miejsca oraz ludzi, którzy by wysłuchali ich poglądów, ludzi uwarunkowanych na intelektualną konwersację. Sztuka konwersacji stanowiła ważną rzecz w starożytnej Grecji.

Od tego momentu slacker zawsze będzie kojarzony z filozofem, bujającym w obłokach, żyjący dyskusją, żyjący dla wiedzy, jej rozszerzenia, a przeciwstawny pragmatycznym przejawom życia.

 

Ale o wiele ważniejsze jest odnalezienie źródeł ‚slackera’ w czasach nam bliższych. Z pewnością sięgając najdalej, w wieku dwudziestym odnajdziemy przejawy slackerstwa w latach 20/30-tych, gdy panoszył się po Europie tak zwany światek artystyczny, zwany ładnie cyganeria/bohema. Byli to ludzie, którzy nie potrafili odnaleźć się w normalnym życiu, wybierając drogę artysty, twórcy, kogoś kto z oddaniem kojarzy sztukę.

Trailer filmy „Henry i June”

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=ilACmWdTXWg[/youtube]

Potem nadeszły lata 50-te. Artyści przenieśli się do Nowego Jorku, zamieniając się w barowców, ćpunów, nie znających granic w odkrywaniu fizycznych przyjemności, otwarci na każdą inność, sami piszą książki – stając się beatnikami, podróżnikami bez domu.

Tak wiec mamy Henry’ego Millera, który nie potrafi znieść rygoru codziennej pracy, rygoru utrzymania rodziny – rzuca to wszystko, wyjeżdża do Paryża, by odnaleźć się w tej upragnionej dziedzinie – duchowej. Mamy całą masę beatników (jak Jack Keoruac) – próbujących pospiesznie odnaleźć sens życia.

Mamy filmy z Jamesem Deanem, w których zanika upojenie ideałem amerykańskiej rodziny, mamy bohatera który miota się pomiędzy własnymi wyborami, nie mogąc nic począć, nie wiedząc co czynić.

Fragment filmu „Buntownik bez powodu”

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=I3EJuGAke5E[/youtube]

Slacker zanika na poczet lat osiemdziesiątych, gdy młodzi ludzie zachłysną się ekonomia, próbą szybkiej kariery – będą chcieli osiągnąć to, czego osiągnąć nie próbowały kolejne pokolenia, wyprodukują intelektualna dziurę, w którą będą pąkować wszystko, co prędko uczyni z nich wyrafinowanych snobów, ale nic więcej.

 

 

W następnym odcinku: slacker cinema i lata 90-te.