Kasyno online gra online 2024

  1. Rollino Casino No Deposit Bonus: Każda z tych sesji pozwala nie tylko wygrać, ale także dobrze się bawić w przeciwieństwie do krupierów na żywo.
  2. Cosmicslot Casino No Deposit Bonus - Kasyna prawdopodobnie będą musiały również zwiększyć swoje wysiłki marketingowe.
  3. Nowe Maszyny Hazardowe: Fani Neteller, Visa, Skrill i Mastercard też są w porządku.

Lotto ostatnie wyniki losowań

Automaty Do Gier Ostróda
Języki dostępne obecnie w Armed Bet Casino to angielski, niemiecki i szwedzki.
Luckyelf Casino Pl 2025 Review
Najważniejszą rzeczą do zapamiętania, że transakcja w kasynie na prawdziwe pieniądze bez depozytu jest to, że nie są one takie same jak darmowe pieniądze.
Inne gry, które można kupić za darmowe punkty bonusowe bingo, to gra City Break.

Ołomuniec kasyno

Automat Do Gier Mental Gra Za Darmo Bez Rejestracji
A jeśli podobało ci się granie Barona Samedi, dlaczego nie zagrać w Jack In A Pot.
Gry Kasyno Jackpot
Bezpieczeństwo jest istotnym czynnikiem każdego kasyna online.
Bonus Za Rejestrację Bez Depozytu 2025 Kasyno

Szybki raport filmowy – Rzeź, Róża, Koń Turyński, Poza Szatanem

Dwa dni wolnego zaowocowały wizytą w szczecińskich kinach (dwa seanse w kinie Pionier – najstarszym istniejącym kinie na świecie – o tym wyjątkowym miejscu powstanie na moim blogu niedługo osobny wpis).

SZYBKI RAPORT FILMOWY – Rzeź, Róża, Koń Turyński, Poza Szatanem

W sumie na dwa dni zobaczyłam cztery filmy. Ale zacznijmy od początku.

Rzeź – reż. Roman Polański

Czego można było się spodziewać? Cięta riposta w klasycznym iście teatralnym wydaniu (ostatecznie Polański nakręcił film na podstawie sztuki). Aktorstwo pierwsza klasa. Wszyscy wiemy jak to się skończy. Zacznie się od kawy, a gdy bohaterów zaczną nosić nerwy w ruch pójdzie i 18-letnia szkocka. Oto cudowna, nieco negatywna ale podana w zabawnym sosie definicja cywilizacji jednostek. Rodzice dwójki chłopców postanawiają się spotkać, bo jeden z chłopców pobił drugiego. Chcą to rozegrać właśnie iście cywilizacyjnie, pokazując się z jak najlepszej stronie. Ale każde nich bez wyjątku okaże się bardziej dziećmi niżby sądzili, a ich reakcja gdy psują się ich „zabawki” (książki, telefon, torebka itp.) powoduje spazmy śmiechu. Odkrywanie drugiej natury człowieka z Polańskim to zawsze czysta przyjemność.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=spmH1WvDlfA[/youtube]

Róża – reż. Wojciech Smarzowski

Z reguły nie chodzę na polskie filmy (no chyba, że mają dostać Oscara;). Ale, że Smarzowskiego tolerowałam za „Wesele” i z podejrzliwością niczym dziki pies podchodziłam z sympatią i prawie uwielbieniem za „Dom zły„, tak teraz mogę pełnoprawnie powiedzieć, że na kolejny film tego pana będę wyczekiwać z ogromną niecierpliwością.

Choć „Róża” podobnie jak „W ciemności” zgarbi widza w kinowym fotelu, to jednak to całkiem inny poziom emocjonalny. Jak ktoś ładnie napisał w komentarzy na moim blogu Holland prowadzi widza jak po sznurku – śmiejemy się kiedy mamy się śmiać, płaczemy kiedy mamy płakać. U Smarzowskiego emocje wyzwalane są inaczej – boleśnie. Bowiem odrywa nas od cierpienia bohaterów czasem, a widz jako, że naiwny i chętny na happy end, nagle dostaje potężnego plaska od fabuły. „Różę” ogląda się ciężko, ale historia jest na tyle fascynująca, że pomimo cierpienia wylewającego się z ekranu, nie potrafimy przestać oglądać. Wszystko to zasługa tego, że to po prostu… historia miłosna.

Mocny temat, mało ogłaszany, wziął sobie Smarzowski. Represje Mazurów po drugiej wojnie, a szczególnie kobiet, o których nie przeczytamy w podręcznikach historii. Ani o żołnierzach Armii Czerwonej, którzy na ziemiach odzyskanych gwałcili i kaleczyli te kobiety. Film jest mocny, jak to u Smarzowskiego. I bardzo serio, co po Weselu i Domu złym może nieco zaskoczyć jego fanów. Najlepszy polski film od dawien dawna.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=YabIQeyCkBo[/youtube]

Koń Turyński – reż. Béla Tarr

Akurat do Szczecina dojechało Era Nowe Horyzonty Tournée. Na Tarra poszłam bardzo chętnie, bo sporo lat temu kolega pokazał mi dwa jego filmy „Ognisko zapalne” i „Prefabrykanci„. I spodobał mi się sposób patrzenia na świat tego kultowego już węgierskiego reżysera. Niestety, na tych jego zresztą wczesnych filmach zaprzestałam. A więc gdy nadarzyła się okazja postanowiłam nadrobić zaległości.

To bardzo ponury obraz. Niestety, niełatwy do przełknięcia. Słyszałam głosy z sali, gdy zmieniano taśmę, że co to za nudy i czy ktoś wie o czym jest ten film. A przyszli przecież ludzie nastawieni na ambitne kino. Film nie był łatwy do oglądania, to prawda, nawet dla mnie, bo cóż, to całkiem inne kino niż „Ognisko zapalne”. I fakt, może uśpić nawet najtwardszego widza już po dziesięciu minutach. Tarr rozwleka sceny, powtarza je, bo opowiada o rutynie życia – więc przez ponad dwie godziny ciągle oglądamy to samo – życie na pustkowi ojca i córki, te same czynności powtarzane od rana do wieczora. Praktycznie brak dialogów.

Opis: 3 stycznia 1889 roku niemiecki filozof Fryderyk Nietzsche, wychodząc z turyńskiego hotelu, dostrzegł okładanego przez woźnicę kolejnymi batami konia. Fryderyk starał się ochronić zwierzę. Po tym zdarzeniu zachorował i już nic więcej nie napisał. Tymczasem Tarr opowiada nam historię konia, jego właściciela oraz jego córki. Wyobraźcie sobie bezkompromisowy film o końcu wszystkiego. Jeśli wciąż macie siłę i nie boicie się takiego kina – polecam, nie zawiedziecie się.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=oG_zjfZy3Zg[/youtube]

Poza szatanem – reż. Bruno Dumont

Też w ramach ENH. Niestety, nie dotarł do mnie ten film, więc wiele o nim nie napiszę. Obejrzałam go i nie żałuję, to nie był zły film. Był podprogowy, co bardzo cenię, ale nie wywołał we mnie żadnych uczuć. Czułam się prawie jak główny bohater tego obrazu: bezdomny mężczyzna, który potrafi reagować, ale nie okazuje uczuć. Potrafi czynić bardzo łatwo dobro, a potem bardzo łatwo zło. Może na tym to polegało, a może ja po prostu usilnie chciałam skategoryzować tę postać i gdy ostatecznie nie udało mi się tego uczynić machnęłam ręką i wyszłam z kina nieco rozczarowania. To nie fair z mojej strony, ale dlaczego mam oszukiwać w sensie własnych reakcji? Przynajmniej udało mi się analizować, oglądać, przypuszczać.  Dlatego tak lubię kino, i dlatego tak lubię powtarzać, że nawet zły film może nas czegoś nauczyć. Choć tu podkreślam – ten film nie był zły. Po prostu do mnie nie trafił. Tak bywa.

– – –

To na tyle. Raport o ambitnym kinie niż zazwyczaj – ale uwierzcie mi, że takie kino to najlepsza pożywka. Polecam obejrzeć w takiej kolejności by na koniec zostawić sobie „Rzeź” Polańskiego. Dobrze jest bowiem po tak mocnej dawce („Róża”, „Koń Turyński”) wyjść z kina i cieszyć się, że potrafimy śmiać się sami z siebie, jakkolwiek żałośnie nie wypadamy w oczach Polańskiego. Bo warto się śmiać. Mimo wszystko 🙂

2 odpowiedzi na “Szybki raport filmowy – Rzeź, Róża, Koń Turyński, Poza Szatanem”

  1. A ciekaw jestem, co koleżanka powie o innym „surowo ciętym” jak „Dom zły” filmie/sztuce tv o nazwie „Kuracja” (http://filmpolski.pl/fp/index.php/52667), gdzie gra m.in Bartłomiej Wtopa.
    Można by powiedzieć, że „Wesele” Smarzowskiego jest jedyną jego produkcją skierowaną na komercję (o ile ) i styl reżysera odbiebający w łagodne tony, w porównaniu z innymi jego produkcjami.
    Stąd nie należy się dziwić, ostro ciosanego stylu Smarzowskiego.

  2. Mój kochany kolego: już odpowiadam:)

    „Kurację” widziałam i gra tam B. Topa a nie wTopa;). Bardzo pobudzający temat: psychiatra udający pacjenta. Ale muszę przyznać, że nie wiedziałam, że „Kuracja” to Smarzowski. Tym bardziej się cieszę, że w końcu się do niego przekonałam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *